Właściwie nawet nie muszę udowadniać,że tarot to okultystyczny wynalazek bo to widać gołym okiem.
Okultyzm nie jest zakazany.Tylko,że te karty i podobne wynalazki są tak szeroko dostępne,że ta wiedza jest często znikoma albo zupełnie jej nie mają osoby kontaktujące się z tym wynalazkiem.
To co napiszę jest moim zdaniem,choć podpartym wypowiedziami również osób zajmujących się nimi czy okultyzmem.
Wczoraj umieściłam na pasku bocznym ciekawy cytat na temat okultyzmu.
Dlaczego więc nie mówi się jasno,że to okultystyczne eksperymentowanie na sobie lub innych?
Tak właśnie-eksperymentowanie.
Dlaczego pisze się o rozwojach czy drogach?
Nie widać żadnej drogi na tych kartach. Proszę mi wskazać jakąkolwiek drogę na którejkolwiek karcie? To bajki dla naiwnych.
To są pojedyncze epizody przy udziale różnych instrumentów,które prowadzą do tego o czym jest ten blog.
Tylko czy potrafią te świadome okultyzmu osoby odczytać cenę własną? O czym ta cena świadczy?
To co widać na kartach tarota to kombinowanie,tylko nie można wmawiać nieświadomym osobom tekstów o pomocy,dobrej radzie,miłości,uczuciach,pozytywnych relacjach,rozwojach czy emocjach.
Naiwność jest nie tylko po stronie korzystających z tych kart ale i rozkładających.
To nie tylko to,że sami okultyści pokazali swoim życiem na co im się takie wynalazki przydały ale to widać jasno i wyraźnie w każdej karcie.
Jak duża jest tego świadomość nie wiem.
Jak czytam opisy tych kart to chciałoby się wykrzyknąć-czy ktoś potrafi na prawdę odczytać te karty!?
Przecież to nie jest trudne.
Myślą chyba,że ich ominie ta złowieszczość tego wynalazku.
Ba,myślę,że też kombinują bardziej zaawansowani w ten sposób,że widać w nich wyraźnie zło, w każdej karcie i w sposobie ich układania,ale myślą,że zło narodzi dla nich to co chcą..
Dlatego tak z uporem powtarzają nieprawdziwe poglądy,że nie ma pojęcia dobra czy zła,że są neutralne,że itp..
To oszukiwanie samych siebie na swój użytek, bo w tym wypadku na altruizm jest prawie zerowa nadzieja.
Cała struktura tarota,jego każda karta i rozkład pokazują nie tylko cenę własną,cenę korzystających z niego ale też pokazują wyraźnie czym są.
Już napisałam,że zastanawiam się ile osób to tego doszło,że jest narzędziem.Tarot nie jest narzędziem.Jest swego rodzaju medium.
Każdy człowiek trzymający go w rękach jest narzędziem tego swoistego medium.
Takim samym jak wiele namalowanych na nim znaków,narzędzi czy symboli czy jak tam to nazwać.
Tylko naiwność korzystających z tego medium albo zupełny brak umiejętności czytania tych kart bądź chyba to bardziej odpowiednie określenie brak świadomości zatraca zastanowienie się dokąd prowadzi to medium.
Kto kogo prowadzi i dokąd? Udowodnię to na każdej karcie.
Szkoda mi tych osób,ale tylko nieświadomych,bo myślę,że są też świadomi ale łudzący się,że im się uda,choć chichot tego medium wyraźnie pokazuje kto wygrywa..
Pokazana jest wielka przegrana okultysty.
Na każdej karcie widać wyraźnie pustkę,ale wielu się oszukuje czytając bajkopisarstwo na temat tych kart i podobnych wynalazków,że jest inaczej.
To tylko próba,kombinacja za którą zapłaci cenę i to też jasno pokazują.
To całe bajkopisarstwo na temat tarota przyczynia się do tego,że osoby nieświadome tego co zawarte jest na tym blogu biorę w ręce takie wynalazki lub z nich nieświadomie korzystają.
Dostępność talii tarota jest bardzo prosta.
W ręce swoje dostają okultystyczne medium osoby słabe,wrażliwe,szukające zupełnie czegoś innego.
I co wtedy?
Mnie los okultystów którzy mają jakąś świadomość z czym mają do czynienia jest raczej obojętny,bo ich przekonać nie jest możliwe,choć ja widziałam na własne oczy jakie to iluzje ale nie jest mi obojętny los tych nieświadomych niczego osób.
Dla tych którzy rozkładają te katy bądź korzystają z nich ale wierzą w Boga i modlą się,skrapiają je wodą święcona,modlą się na różańcu zacytuję:
"Nie można jeść ze stołu Pana i równocześnie ze stołu demonów".
Dla pozostałych,którzy nie wierzą albo wierzą w moc tarota powiem to: Ubogi ten wasz stół..
Przyjrzyjcie się dokładnie każdej karcie i nauczcie się nie tylko czytać karty tarota ale wyciągać poprawne wnioski dla siebie i dla innych.
Co oferujecie w zamian tych szyderstw na temat rozwoju duchowego ludzi religijnych.
Ja nie piszę o hierarchii kościelnej tylko o ludziach głęboko wierzących.
Można też napisać z drugiej strony o ludziach nie wierzących ale myślących poza waszymi sferami z konstelacji niebieskich migdałów..
Co macie im do zaoferowania z każdej karty?
Niech ktoś się z was odważy i pokaże mnie oraz wszystkim te karty mówiące o rozwoju,dobrych radach,pomocy,tych drogach które mają pomóc tym naiwnym ludziom..
Przeczytałam jakiś fragment wypowiedzi na temat tarota starający się spojrzeć trochę inaczej i nadmieniający,że tarot burzy dotychczasowe wartości,stereotypy,również stereotypy wiary,religii, myślenia..
Co daje w zamian?
Wiem co daje w zamian, to aż razi w tych kartach ale bardzo chciałbym się dowiedzieć od kogoś kto mianuje się znawcą tarota.. Życzę wszystkim słonecznej i bardzo udanej niedzieli.
0 komentarze:
Prześlij komentarz