poniedziałek, 28 listopada 2011

Miłe złego początki..

Dziś umieszczam poniżej wyznania osoby,która nie tylko zajmowała się tarotem ale i innymi wynalazkami,które miały zastąpić to o czym marzyła.
Spotkałam się ze stwierdzeniami,że tarot to inteligentne karty.
Tak może powiedzieć czy napisać osoba która dała się "nabrać" na tą wyrafinowaną manipulację.
Tarot nie jest inteligentnym wynalazkiem,jest wynalazkiem bazującym na kilku rzeczach,ale najważniejsze są niskie pobudki.
Oczywiście można ignorować i śmiać się z tej części bloga gdzie takie wyznania umieszczają ludzie na stronach związanych z Kościołem.
Każdy wybiera sam swoją drogę,może to być droga znaczona "kartonowymi kartami"..
Tak jak już kiedyś napisałam-pustka jest później nie do wypełnienia.
Oczywiście dla osób jakoś świadomych,dla pozostałych to błędne koło.Nie będą zupełnie rozumieli o co chodzi..
Nie będą świadomi ile jest w tym ich winy,ile tych kart a ile otoczenie na które też potrafi wpłynąć ten wynalazek..
Z boku można powiedzieć,że go przeceniam,ale na tym blogu można znaleźć wiele materiałów pokazujących do czego może doprowadzić.
To odbywa się na kilku poziomach,jeśli poziom duchowy jest dla niektórych śmieszny to pozom psychologiczny już nie powinien.
Dlatego właśnie,że działa na kilku poziomach i wykorzystuje takie a nie inne żądze jest groźny.
Oczywiście każdy sam może się przekonać nie tylko na własnej skórze,ale głębiej ile w tym jest racji i jak działa.
Takie szukanie czegoś co pozwoli spełnić to co sobie wyobrażają prowadzi również do takich wynalazków
Jedni są później przywiązani kasą,inni reklamami o tych rozwojach czy szukaniem tego czego chcą a to przywiązanie odbywa się na głębszym poziomie.
To dosyć wyrafinowany wynalazek który nie da im tego czego szukają.Ba,nie tylko im nie da ale naprowadzi ich życie i czasami innych(jeśli są do tego sprzyjające warunki)w ślepe uliczki z których nie ma wyjścia.
Można nie być altruistą,ale w stosunku do siebie potrafią się oszukiwać długo. Często latami opowiadać o tych drogach,rozwojach,radach,wyciągać kartę dnia i pytać o najdrobniejsze rzeczy doprowadzając powoli lub często nagle do zbaczania z właściwej drogi jaka powinna być wyznaczana bez użycia okultystycznego wynalazku.
To medium wyłowi z nich te rzeczy,które chcieliby ukryć.
Myślą w  swojej naiwności,że znaleźli sposób na zrealizowanie tego co sobie wykombinowali.
Otóż to właśnie mylnie jest traktowane jako inteligencja tego wynalazku.Niezrozumienie go i trwanie często latami zamyka ich w świecie iluzji tego medium.
Myślę,że w każdym z takich adeptów jest spora dawka zarozumialstwa,że im się uda..
W tych kartach jak już cytowałam rzuca się w oczy kilka rzeczy,ale o nich jeszcze napiszę innym razem.
Rzuca się również właśnie zacieranie sumienia i wartości do jakich mimo wszystko chcieliby zdążać ludzie którzy beztrosko korzystają z tego wynalazku.Inni myślę,że uważają,iż wokół jest tyle zła,wiec tylko złem można coś wywalczyć..
A tu niespodzianka.Widać też w tych kartach wyraźnie,że można jakoś poigrać sobie z wartościami,ale nie tylko ponosi się za to cenę ale może doprowadzić do samotności czy izolacji lub kilku innych rzeczy.
Oczywiście rozumiem dlaczego tak trudno oderwać się od tego wynalazku i nie mam zamiaru "zbawiać" tych,którzy chcą na własne ryzyko stąpać po tym okultystycznym grzęzawisku ale ludzie powinni wiedzieć,że wkraczając w obszar działania tego wynalazku wkraczają w obszar nie tylko oddziaływania okultystycznego ale też innych oddziaływań.
Oczywiście w tym miejscu napiszę,że oddziaływanie jest różne i to zależy od kilku rzeczy.
Może nie przeceniałbym jego oddziaływania widząc tą cenę własną,ale wobec tego,że sporo osób korzystających z niego jest osobami,proszę mi wybaczyć to określenie zaślepionymi spełnieniem swoich życzeń bądź podejrzeniem "przyszłości",że to oddziaływanie może być bardzo niebezpieczne w skutkach..
Jeśli tak "wyraźnie" widać te świetliste czy pozytywnie oświetlone drogi to dlaczego nie naprowadzono ich w przypadku choćby w tak znanych przypadkach jak Anny Majcher czy Andrzeja Leppera?
Dlaczego te wszystkie osoby zajmujące się czy korzysatające z tego wynalazku nie dostają tego o czym głoszą reklamy?
W zamian często dostają zupełnie coś innego,wręcz nie chcieliby nawet o tym pomyśleć zbliżając się do tego medium?
Poznałam ten wynalazek i wiem jakimi "drogami" prowadzi.
Drogami które plączą życie,nie tylko duchowe ale na każdym poziomie,ale cóż,każdy może spróbować i nie zwracać uwagi na ostrzeżenia tych,którzy się ocknęli..
Smutne jest też to w tych kartach,że widać wyraźnie,że miłe złego początki ale koniec żałosny..
Tylko trzeba umieć to odczytać,inaczej można trwać latami i rozsiewać iluzję o uczuciach,miłości,związkach,pozytywnych relacjach a robi się zupełnie odwrotne rzeczy..
Cały czas czekam na przytoczenie jakie to karty mówią o powyższych sprawach..
A ten link to tylko jakiś przykład spełnienia "marzeń"..
Jak trwoga to do Boga..
Dlaczego nie pomogli ludzie z którymi współpracowała ta osoba?
Dlaczego nie pomogły rzeczy którymi się zajmowała?
Czy komuś pomoże dywagacyjna grupa wsparcia rozkładania tarota na "części pierwsze"kiedy zaczną przekonywać się ile jest racji w ostrzeżeniach na poziomie duchowym czy psychologicznym lub materialnym?
Oczywiście poza takimi wynalazkami też zdarzają się takie sytuacje,ale ten blog przynosi jakąś odpowiedź dlaczego od tak wielu lat ten wynalazek jest uważany za złowieszcze medium..


http://www.mlodziez.przemyska.pl/?p=1366









0 komentarze:

Prześlij komentarz