Ten blog jak już wielokrotnie podkreślałam nie ma za zadania udowadniania co to jest tarot i inne podobne wynalazki.
Ma za zadanie udowadniać jakie przynosi skutki dla człowieka.
Sporo na tym blogu zostało przytoczonych wypowiedzi na temat osłabienia,utraty energii,chorób i innych niekorzystnych oddziaływań tego medium.
Wobec kilku opinii na temat demonów nie mam zamiaru zagłębiać się w demonologię i odpowiadać czym "karmią" się demony.
Skupię się w tym poście na pytaniach o mniej grozą z nazwy wiejącą "energię",która przewija się przez chyba wszystkie wypowiedzi osób zajmujących się takimi wynalazkami.
Podczas korzystania z tych kart wiele osób potwierdziło silne osłabienie energetyczne.
Z tego co widać w tych kartach można wywnioskować jak przemieszcza się ta "energia" i do czego jest potrzebna.
Jaka jest gwarancja do odzyskania tej "energii"?
Do czego potrzebna jest ta "energia"?
Czy ktoś potrafi to odczytać?Jeśli potrafi to dlaczego milczy?
Wobec tego nasuwają się konkretne pytania:
Jak zabezpieczona jest osoba rozkładająca te karty i korzystająca z nich przed utratą tej "energii"?
Jaką odpowiedzialność biorą te osoby za inne jeśli wiele wypowiedzi świadczy o tak silnej utracie "energii"?
Czy potrafią osobom korzystającym z takich wynalazków odpowiedzieć na powyższe pytania jak również na pytanie czym jest tarot? Jak działa tarot? Czym jest tarot?
Jakie "korzyści" czy bardziej zagrożenia na poziomie już chociażby tej "energii" przynosi?
Czy potrafią odczytać i udowodnić jak "rozkłada" się ta "energia" na osoby korzystające z tego medium i jego otoczenie?
Czy potrafią udowodnić jaka i ile tej "energii" jest potrzebne,żeby to medium dokonało swojego "dzieła".
To wszystko śmieszne ktoś mógłby powiedzieć,ale prawie na każdej stronie zajmującej się zjawiskami poruszanymi na tym blogu są zawarte spekulacje na podobne tematy.
Opisywane jest doświadczenie,ochrona przed tą "energią"(czytałam zabawną rzecz o skrzyżowaniu nóg!:),w ogóle takie zagadnienia są tam poruszane,ale odpowiedzi są banałami i mitami.
Bardzo chciałabym zapoznać się z odpowiedziami na zadane pytania.
To może rzuciłoby jakieś światło dlaczego są takie utraty "energetyczne".
Do czego potrzebna jest ta "energia" i dlaczego zaczynają się m.in. takie osłabienia,utrata energii,spadek sił życiowych,depresje,pogorszenia stanu zdrowia nie tylko osób korzystających z takich wynalazków ale otoczenia.
Chciałabym natomiast poznać opinię na temat zabezpieczenia i wiedzy na temat tej "energii" osób propagujących takie wynalazki.
Myślę,że chciałoby je poznać więcej osób które korzystały z takich wynalazków bądź korzystają.
To co pobieżnie przeczytałam jest kpiną z takich osób bo to jest ich życie i zdrowie.
Kryształy,sól,wietrzenie mieszkania,skrzyżowanie nóg,świece,amulety itp. są niezrozumieniem czym jest ten wynalazek.
Taki fragment przeczytałam na temat zabezpieczenia które jest chyba żartem wobec tego czym jest ten wynalazek na którym są okultystyczne i alchemiczne znaki.
Dlaczego można znaleźć podobnie materiały na temat zabezpieczenia wróżącego a nie można znaleźć na temat zabezpieczenia klienta?
On też jest temu poddawany..
Kwiatki,świeca..
Praca z kartami Tarota jest bardzo wyczerpująca, wymaga dużego nakładu sił i wyczerpuje energię. Zdarza się również często, że problemy klientów przejmuje na siebie osoba dokonująca analizy. Aby uniknąć zbędnych obciążeń, należy stosować pewne zabezpieczenia. Podstawowym jest praca w miejscu, gdzie czujesz się bezpieczny, w otoczeniu przedmiotów, które lubisz i które są swego rodzaju talizmanami czy amuletami zapewniającymi ochronę. Również warto trzymać w swoim gabinecie pewne odmiany roślin doniczkowych, które będą pochłaniać złe energie emitowane przez klientów podczas seansów. Należą do nich paproć, kroton i wszelkiego rodzaju pnącza. Podstawowym zabezpieczeniem podczas seansu jest zapalona świeca, która tworzy barierę ochronną pomiędzy Tobą i klientem (...) Świecę zapalasz na początku seansu i nie gasisz jej jeszcze przez okres 20-30 min. po jego zakończeniu, by mogły w jej płomieniu oczyścić się i spalić problemy Twego klienta.
0 komentarze:
Prześlij komentarz