Doskonale rozumiem,że pewne rzeczy zawarte na tym blogu dla osób które uważają,że takie wynalazki to zabawa dla znudzonych kobiet mogą wydać się zabawne i już o tym pisałam.
Wiem to i rozumiem doskonale.
Inni delikatnie napiszę zapatrzeni w ten "unikalny wynalazek"mogą nawet nie zastanowić się nad ważnymi aspektami zawartymi w jego treści.
Oczywiście to też rozumiem.Tylko,że trzeba mieć w ręku ten wynalazek,wiedzieć co oznaczają te znaki na nim zawarte i połapać się w tych,że znów napiszę delikatnie "igraszkach okultystycznych",żeby wiedzieć ile może przynieść szkody to medium.
Do tej pory nie napisałam ani jednego złego słowa pod adresem osób zajmujących się "zawodowo" czy w inny sposób tymi kartami i tego nie będę rozbiła, choć bulwersujące są niektóre reklamy na jego temat.
Oczywiście nie zdaję sobie sprawy ile osób zdaje sobie sprawę w czym uczestniczy..
I w tym miejscu może się wydać,że przesadzam,ale patrząc na niektóre wypowiedzi osób zajmujących się tymi kartami czy je czytając zastanawiam się jaką mają świadomość kiedy kluczą,ślizgają się po temacie,unikają jednoznaczności,mówią co innego co widzą(to się wyczuwa) i stosują tego rodzaju lub inne uniki.
Nie chce mi się wierzyć,że w jakimś sensie nie potrafią tego odczytać bo po kilku latach można pewne rzeczy przeczytać,czasami szybciej..
Myślę,że widzą co to jest.
Jedni albo sami się oszukują,że to nie tak i brną głębiej lub ślizgają się po powierzchni z różnych powodów..
Inni zarzucają rozkładanie tych kart bo mają wyrzuty sumienia w czym uczestniczą i myślę,że w dużej mierze poza religijnymi odniesieniami a z powodu tego co widzieli.
Jeszcze inni tłumaczą sobie,że tak widocznie miało być i nic nie robią sobie z opinii o złowieszczości tego medium.
Czasami kombinują,że potrafią ostrzec widząc to co widzą,ale będąc w polu tego medium nie da się ostrzec przed niczym i już są na tym blogu materiały na ten temat.Nawet całkiem sporo.
W tych kartach powtórzę nie ma nic o choć poprawnych związkach,uczuciach,miłości,radości itp. a wręcz przeciwnie.
Myślę,że najbardziej oszukują się nie "widząc' tej ceny własnej..
Nie mnie oczywiście ani oceniać ani namawiać do zarzucenia wykonywania tej profesji a ten blog jest tylko materiałem do przemyśleń..
Na pewno zdarzają się osoby,które zerkną na wypowiedzi szukając kościelnych odniesień i z cynicznym uśmiechem opuszczają ten blog..
I bardzo dobrze. To miejsce nie ma zamiaru nikogo do niczego zmuszać za wyjątkiem inspiracji do pomyślenia.
Wiem też doskonale,że pod wpływem tego medium nie jest łatwo o objęcie całości zagadnień zawartych na tym blogu,więc jest on bardziej kierowany do osób które kiedyś mogą zechcieć znaleźć się w kręgu tej "energii",że znów tak delikatnie napiszę.
Nie mam zamiaru tym blogiem zbawiać tych co już "pochłonął" ten wynalazek bo zdaję sobie sprawę,że zło przyciąga bardziej niż dobro.
Tylko,że trzeba powiedzieć głośno,że w tych kartach widać,że nie bezkarnie..
I to nie są słowa zaczerpnięte z kościelnych stron tylko to widać w tych kartach wyraźnie.
Tymi kartami nie można ani przed niczym ostrzec ani doradzić..
Oczywiście poza tym medium też istnieje zło,ale wkraczając w tą "energię" zatraca się powoli zdolność odróżniania dobra od zła a konsekwencje to własnie opinie o pechu,złowieszczości itp.
Jakie są jeszcze inne skutki to już temat na inny post,choć z przytoczonych do tej pory materiałów można wiele wywnioskować..
0 komentarze:
Prześlij komentarz