czwartek, 5 stycznia 2012

Satyryczna reklamacja

Zastanawiałam się w jakim kontekście umieścić tekst który wklejam na końcu postu.Mogłaby być to satyra ale satyrą niestety nie jest,choć morał widać wyraźnie.
Ten morał w konfrontacji z materiałami i wypowiedziami nie tylko zawartymi na tym blogu,ale z innymi które można znaleźć nie tylko w sieci wychodzi całkiem jasno.
Wyobrażam sobie też uśmieszki tych którzy mają się za "silnych" i rozkładają te karty.
Już kiedyś napisałam,że to złudna siła i wystarczy spróbować odstawić te karty na jakiś czas a sami zobaczą jak są silni.
Dlatego tak usilnie ostrzegam przed pierwszym krokiem.
Zostawiając nawet,choć dopiero całość tworzy jakiś obraz tej "rzeczywistości tarotowej",która może spowodować takie przypadki jak przytoczone na tym blogu to z psychologicznego punktu widzenia nawet jak się nie jest z wykształcenia psychologiem wyraźnie jawi się zagrożenie.Nie tylko dla osób wrażliwych ale dla wielu innych.
Człowiek zna się tylko na tyle na ile się sprawdził.
Oczywiście złe przewidywania może opowiadać każdy obok nas,ale już chociażby w związku z tym,że te karty mają taką opinią a nie inną i do tego same osoby zachęcające do korzystania z nich tworzą często potęgującą atmosferę nie tylko tajemniczości ale czasami grozy opisując "ducha tarota",wielką tajemnicę,wizje wzięte z ponadludzkiego odbierania rzeczywistości,ciemność można popaść w potężny niepokój w najlepszym razie.
To jest właśnie swego rodzaju nonsens,że na wielu takich stronach można znaleźć ciemność,niepokojącą tajemnicę,wizjonerstwo itp.i do tego dokładana jest mroczna historia tego wynalazku a z drugiej strony opowiadają o tych wspominanych przeze mnie już wiele razy świetlistych drogach jakich nie widać na żadnej karcie.A jeśli jest to jest krótka i pusta..
Oczywiście można powiedzieć,że to co widać na kartach a to co widać w "wizjach" czy opisach kart z różnych publikacji nie wiem na czym opartych lub się domyślam to dwie różne rzeczy ale to jest właśnie błędne założenia w stosunku do tej piramidy manipulacji jaka skonstruowana jest w tym wynalazku.
Podkreślę jeszcze raz,że to nie znaczy,że wywyższam siłę tych kart,ale właśnie słabość człowieka jest punktem wyjścia do działania tego okultystycznego wynalazku.
To co widać na tych kartach to incydenty,ale często groźne jeśli trafią na słabość osób korzystających po obu stronach stolika z  rozłożonymi kartami tarota.
Oczywiście byłoby zbyt proste,żeby wyglądało to tak jak w przytoczonym poniżej przykładzie.
Tak jak z uzależnieniem od tarota sprawa nie wygląda tak jak z innymi używkami tak i z tą manipulacją tak prosto nie jest,ale jest to już materiał na innym post.
Wracając do satyry wyobrażam sobie pisząc każdy post te zarozumiałe osoby,która albo się oszukują albo jeszcze wierzą,że im się uda przejść lepiej przez życie z tymi kartami w ręku widząc te drogi niewidzialne na żadnej karcie i rozwinąć się tak jak nie pokazuje żadna karta ale robią to na własne ryzyko.
Mogłabym zadać pytanie czy widzą cenę własną w tych kartach i czy mają odwagę zapytać o tą cenę własną albo czy są w stanie nie tylko ją odczytać. Na ile są w stanie wręcz wyłuskać z tego manipulacyjnego labiryntu czy często bełkotu tą cenę ale zostawiam im ku zastanowieniu tą pustkę widoczną na każdej karcie w konfrontacji ze swoim życiem lub otaczającym ich światem.
Tworzą swój świat z kolorowych kartonowych kartek zapominając o  tym,że kiedy się rozpadnie nie zostanie im już nic a jeśli będą chciały wrócić do realnej rzeczywistości będą musiały znaleźć sami tą drogę, już nie zbudowaną z iluzji.A o to jest niezwykle trudno i na początku skrupulatnie powinny zapoznać się z wypowiedziami osób o trudnym powrocie do rzeczywistości z rzeczywistości tarotowej która tworzy z czasem bolesną pustkę..
Gdzie odnajdą sens życia? 
Zanim bierze się do ręki takie wynalazki lub z nich korzysta trzeba się nad tym zastanowić.Tylko jest problem z tym,że takich miejsc opisujących te zagrożenia jest mało...
Kiedyś przepowiadano przyszłość kartami,teraz ich reklama idzie w kierunku pokazywanych jakiś dróg..
Powstaje spora sprzeczność.Wskazywanie drogi jest wskazywaniem przyszłości.
Na jakiej podstawie twierdzi się,że to właściwe drogi?Na podstawie zawartych w tych kartach znaków okultystycznych?
Jeśli się mylę to cały czas czekam na poważną dyskusję na ten temat.
Osoby propagujące takie wynalazki,które wyśmiewają lub nie rozumieją tej części wypowiedzi umieszczonych w miejscach związanych z religią(jak i pozostałych) jeśli zaoferują sponsorowanie doświadczonego psychologa dla osób,którym korzystanie z tego wynalazku wyrządziło wielką krzywdę może pozbędą się argumentu związanego z tym odniesieniem i zrozumieją przede wszystkim,że psychika człowieka jest często krucha i nie zawsze widać to "gołym okiem"a propagowanie czegoś co tą psychikę może zniszczyć jest działaniem na szkodę takich osób i powinny być ostrzeżenia co do używania takich wynalazków.
Zostawię kwestię często opisywanej etyki bo to też materiał na oddzielny post.
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111127/MAGAZYN/260138565





0 komentarze:

Prześlij komentarz